Japandi łączy skandynicką prostotę z japońskim umiłowaniem ciszy i rzemiosła. Tło jest spokojne, materiały prawdziwe, a forma pozbawiona zbędnych ozdobników. Cegła bywa tu zaskoczeniem, ale w odpowiedniej odsłonie potrafi idealnie wpisać się w narrację: wnosi subtelną fakturę i ciepło, nie odbierając wnętrzu oddechu. Kluczem jest dobór odcienia, skali i połączeń.

Jaka cegła współgra ze stylem japandi?

Najlepiej sprawdzają się wersje rozjaśnione: bielona cegła z delikatnymi przetarciami albo piaskowo-czerwone tony, które nie wpadają w intensywną czerwień. Taka paleta nie zdominuje jasnych ścian i naturalnego drewna.

O efekcie w równym stopniu decyduje fuga: lniana lub kremowa spina całość i uspokaja rytm, podczas gdy ciemne spoiny prowadzą w stronę industrialu.

Jeśli wnętrze jest niewielkie, postaw na ceglane płytki wykonane z prawdziwej starej cegły – dają autentyczną strukturę przy mniejszej grubości, co ułatwia montaż bez „zjadania” centymetrów.

Gdzie położyć cegłę, aby nie zaburzyć proporcji?

W japandi liczy się powściągliwość. Cegła najlepiej zagra w jednym, jasno określonym miejscu: za niską komodą, w płytkiej wnęce, jako pas przy jadalnianym stole albo wąska lamperia w korytarzu.

W sypialni wezgłowie z węższego pasa cegły ładnie współpracuje z pościelą z gładkiej bawełny i papierową lampą, a w kuchni wystarczy fragment między blatem a półką, by ocieplić gładkie fronty z forniru.

Zamiast oklejać całe ściany, pozwól materiałowi stać się jednym, spokojnym akcentem.

Kolory ścian i równowaga

Japandi wymaga bazy, która nie konkuruje z materiałami. Złamane biele, ciepłe szarości i bielone beże zbudują tło dla cegły i drewna. Jeśli chcesz dodać akcent barwny, postaw na szałwię lub gołębi błękit – na niewielkim obszarze (na przykład we wnęce) lub w formie tekstyliów.

Ważne, aby reszta płaszczyzn pozostała jednolita – dzięki temu cegła pozostaje elementem strukturalnym, a nie dekoracyjną tapetą.

Jak dobrać dodatki: drewno, tkaniny, ceramika

Cegła w wersji rozbielonej lub piaskowej lubi ciepłe, jasne drewno – dąb olejowany, jesion, bambus. Zamiast połysku wybierz wykończenia matowe lub jedwabisty półmat; światło ma się po nich ślizgać, a nie odbijać jak w lustrze.

Tkaniny niech będą miękkie w dotyku, lecz wizualnie spokojne: len, grubsza bawełna, wełna w melanżu. Porcelana i kamionka mogą mieć nieregularną krawędź, ale w jednej, przygaszonej tonacji. Gdy pojawia się wzór, niech będzie rytmiczny i drobny – zbyt dekoracyjne printy zburzą kompozycję.

Światło, które rysuje strukturę

Cegła nabiera głębi, gdy światło pada po skosie. Zamiast jednej, mocnej lampy sufitowej lepiej sprawdzają się dwa–trzy źródła o ciepłej barwie, rozmieszczone tak, by miękko „głaskały” fakturę muru.

Mleczne klosze, papierowe lampy czy drewniane oprawy pozwalają zachować łagodny charakter. W kuchni pas oświetlenia podszafkowego z mleczną blendą wydobędzie cegłę bez ostrych kontrastów.

Praktyka i pielęgnacja

W strefach narażonych na dotyk i zabrudzenia (korytarz, jadalnia) cegłę warto zabezpieczyć matowym impregnatem paroprzepuszczalnym, który ułatwia czyszczenie, nie dodając połysku. W sypialni czy gabinecie wystarczy delikatne odkurzanie i sporadyczne przetarcie wilgotną ściereczką.

We wnętrzu w stylu japandi najlepiej sprawdzą się nasze białe płytki z cegły (w odcieniach bielonych, piaskowych oraz jabłkowych). Dodają autentyczności i naturalnej faktury, a jasna fuga utrzymuje spokojny rytm, którego ten styl potrzebuje.