Boho to swoboda: naturalne materiały, miękkie tkaniny, warstwy faktur, odrobina podróżniczej estetyki i poczucie, że nic nie jest tu „na siłę”. Nie chodzi o przypadkowy miszmasz, tylko o lekkość, która ma ramę. Natomiast boho chic to siostra w białej koszuli – wciąż swobodna, ale bardziej dopracowana: jaśniejsza paleta, lżejsze formy, więcej światła, mniej „kurzołapów”. W obu przypadkach bazą jest natura: drewno, rattan, len, wełna, ceramika, a przy tym wygoda i przytulność.

Paleta kolorów: słoneczne, przygaszone, spokojne

Zacznij od ścian. Najlepiej pracują złamane biele, kremy, piaskowe beże, ciepłe szarości. Taki neutralny fundament pozwala później bawić się dodatkami. Jeśli lubisz kolor, wprowadź szałwiową zieleń, terakotę, ochrowy żółty, gołębi błękit – w formie pojedynczych akcentów np. wąski pas za półkami, ściana przy stole jadalnianym.

W boho chic odcienie są jeszcze jaśniejsze, bardziej „pierzaste”. Zamiast mocnej terakoty pojawia się kakao z mlekiem czy pudrowy róż w wersji przygaszonej.

  • Dobre zestawienia: złamana biel + szałwia; piaskowy beż + terakota; ciepła szarość + lniany krem.

  • Lepiej unikać: agresywnych neonów i czystej, chłodnej bieli, która potrafi wychłodzić klimat.

Materiały i faktury: przyjemne w dotyku, matowe, naturalne

Boho kocha dotyk. Wprowadź drewno (olejowane, nie na wysoki połysk), rattan i wiklinę, trawertyn, glinę, kamionkę. Na ścianie dobrze zagra cegła – szczególnie w wersji bielonej albo piaskowo-czerwonej z jasną fugą; wnosi ciepło i historię, a jednocześnie stanowi świetne tło dla plecionek i roślin.

Z kolei boho chic wygładza całość: większe, jaśniejsze płaszczyzny, delikatne ryflowania, mniej surowej deski, więcej gładkiej stolarki w naturalnym odcieniu.

Detal, który zrobi różnicę: pleciona lampa, ryflowana komoda, ceramiczna misa o nieregularnym rancie.

Meble: lekkie formy, miękkie linie

W salonie sprawdzi się sofa o miękkim obrysie w lnianym lub bawełnianym obiciu, niski stolik z litego drewna albo w zestawie dwóch–trzech mniejszych blatów. Krzesła z rattanowym siedziskiem, komoda o prostej bryle, ewentualnie witryna z drewnianą ramą i szkłem – na ceramikę i szkło.

Boho chic pójdzie krok dalej: smuklejsze nogi, więcej światła pod meblami, dodatki z mosiądzu szczotkowanego (pojedyncze uchwyty, lampa stołowa), a w jadalni stół o zwężanych krawędziach.

Warto pamiętać: meble w boho nie muszą być z jednego kompletu. Niech łączy je temperatura kolorów i faktura, nie identyczna seria. Musi to być jednak dobrze przemyślany „miszmasz”.

Tkaniny pasujące do wnętrza w stylu boho i boho chic

Tu robi się przytulnie. Len na zasłonach, grubsza bawełna na poduchach, wełniane pledy w chłodniejsze miesiące. Dywany – płasko tkane lub berberyjskie z dyskretnym wzorem. Wzory mogą być etniczne, geometryczne, czasem kwiatowe, ale w zgaszonej palecie.

W boho chic tekstyliów jest nieco mniej, częściej są gładkie, a jeśli pojawia się wzór, to jest subtelny i powtarzalny.

Drobny trik: miksuj wielkości poduszek (40×40, 50×50, wałek), trzymaj się 2–3 tonacji, żeby nie powstał przypadkowy zlepek.

Oświetlenie: miękkie, rozproszone, w kilku planach

Najlepiej działa światło, które otula, a nie „przesłuchuje”. Główna lampa może mieć pleciony klosz lub materiałowy abażur; do tego lampy stołowe i kinkiety z ciepłą barwą (około 2700–3000 K). W jadalni dobrze wypadają dwie mniejsze lampy zamiast jednej dużej – światło rozkłada się równiej i tworzy kameralny nastrój.

Dodatki: rzeczy z historią, naturalne, rękodzieło

Boho lubi przedmioty „z drogi”: pamiątki z podróży, ręcznie robione naczynia, gliniane dzbany, kosze. Dobrze wyglądają lustra w rattanowych ramach, drewniane tace, kamionkowe wazony z trawami i gałązkami. Wersja chic wybierze mniej akcentów, ale za to większe: jedną okazałą ceramikę, duże lustro, wyraźną lampę.

Zamiast drobnicy na każdej półce, zbuduj dwie–trzy sceny: komoda z dużą misą i lampą, stół z wazonem i świecą, parapet z roślinami w jednakowych osłonkach na doniczkach.

Rośliny: zielony „oddech”

Żywa zieleń to kwintesencja boho. Monstera, pilea, bluszcz, paprocie, palma areka będą tu idealne, natomiast do kuchni wybierz zioła w glinianych donicach.

Jeśli nie masz ręki do roślin, postaw na sansewierię lub zamiokulkasa – są niewymagające, a wyglądają świeżo. Rośliny możesz grupować w trójki, różnicując wysokości i faktury liści.

Boho chic częściej korzysta z jednego, dwóch większych egzemplarzy zamiast tworzenia „dżungli” w domu.

Boho w trzech pomieszczeniach: przykładowe aranżacje

Salon

Na ścianach ciepła, złamana biel; przy sofie pleciona lampa i płasko tkany dywan w naturalnym kolorze. Nad komodą duże lustro w rattanowej ramie, obok wazon z trawami. Jeden ceglany fragment (np. wnęka lub pas za TV) łamie gładkość i podbija naturalny charakter. Poduszki w trzech odcieniach beżu i szałwii, różne sploty.

Sypialnia

Wezgłowie z drewnianą ramą lub tapicerowane lnem, na ścianie krem albo piaskowy beż. Po obu stronach łóżka małe lampy stołowe z tkaninowymi abażurami. Pościel gładka, lekko gniotąca się, a na to narzuta o wyraźnym splocie.

Na ścianach powieś makramy, które dodadzą wnętrzu uroku i sielskości typowej dla boho.

Na parapecie dwa–trzy sukulenty w jednakowych, matowych osłonkach.

Kuchnia/jadalnia

Fronty matowe w kremie lub jasnym beżu, drewniany blat i kilka otwartych półek na ceramikę. Między szafkami może pojawić się płytka ceglana bielona – łatwo ją zabezpieczyć dzięki odpowiednim impregnatom, a jej wygląd pozostanie naturalny.

Nad stołem dodaj dwie mniejsze lampy w plecionej oprawie. Natomiast na na stole misa z owocami, lniany bieżnik, jedna roślina w glinianej donicy lub białym metalowym wazonie.

 

Czego unikać

  • Przypadkowego zbieractwa: boho nie jest wymówką do gromadzenia wszystkiego.

  • Plastikowych imitacji natury: błyszczące „plecionki” i „kamień” z tworzywa psują efekt.

  • Zbyt ciemnej bazy: dużo brązu i bordo przytłacza – trzymaj jasne tło i ciepłe akcenty.

  • Przesadnych kontrastów: neonowe akcenty czy ostre czernie lepiej zostawić dla loftu.

Cegła we wnętrzu boho – FAQ

Czy boho i boho chic to to samo?

Nie. To ta sama rodzina, ale chic jest lżejsze, jaśniejsze i bardziej dopracowane, z mniejszą liczbą elementów.

Czy cegła pasuje do boho?

Tak, szczególnie bielona lub w ciepłej, piaskowej czerwieni z jasną fugą. Ociepla i dodaje autentyczności.

Jak nie przesadzić z dodatkami?

Trzymaj paletę w ryzach (3–4 kolory), twórz „sceny” z dodatków, zamiast rozsypywać dekoracje po całym mieszkaniu. Stawiaj na naturalne, matowe materiały.